wtorek, 9 listopada 2010

Pokaż mi swą twarz

Moi Drodzy,
przepraszam za paromiesięczne milczenie. A stało się to z powodu wykrytej w marcu choroby oka pod nazwą AMD. W rezultacie utraciłem zdolność widzenia tekstu, pisania, prowadzenia samochodu. Otaczającą rzeczywistości mogłem oglądać w wersji obrazów Picassa.

Na szczęście zastosowane leczenie przez lekarzy Akademii Medycznej w Lublinie pozwoliło mi odzyskać sprawność widzenia i powrócić do aktywności chociaż ograniczonej. Sądzę, że pozytywny rezultat mogę przypisać pomocy przyjaciół z Pekinu, którzy przysłali mi lek ziołowy w postaci okładów na oczy. Bardzo jestem szczęśliwy z obecnego stanu, chociaż mam świadomość, że walka z chorobą nie jest zakończona i ona też nie powiedziała ostatniego słowa. Ważny jest efekt, progres pozwalający na bardziej aktywne życie.

Dzięki poprawie mogę powrócić do refleksji „Przyjazna edukacja”
i przedstawiam Państwu tekst pt. ”Pokaż mi swą twarz”

Pokaż mi swą twarz ….


Wejście do klasy, powitanie uczniów, to pierwsza scena roli nauczyciela mającej się rozegrać sztuki scenicznej pod nazwą lekcji. Rzut oka ucznia wystarczy aby zorientować się kto i z czym wszedł tam , gdzie i ja jestem. Niewidzialna iskra przeskakuje od nauczyciela do ucznia. Sygnał, który może budzić bardzo mieszane uczucia. Doznania przykre i takie jak uspakajanie, radość, nadzieję radości .

Życzliwy rzut oka, ciepły gest, uśmiech nauczyciela rodzą ciepło, dobre nastawienie, odczucie bezpieczeństwa, oczekiwania na powodzenie. Nauczyciel sprawia to swoim wejściem, pierwszym słowem, gestem, mimiką, dając zebranym sygnał, że przyjście i spotkanie z nimi sprawia mu radość, że czuje się dobrze w ich gronie.
Wytworzenie sprzyjającej atmosfery do wysiłku stanowi zadatek, kapitał ważny dla obu stron, aktywny potencjał energii niezbędny w obliczu czekających zadań do zrealizowania aby osiągnąć cele.

Uruchomienie gotowości do współpracy, zaproszenie do wysiłku, tworzenie klimatu to nie tylko zasada pedagogiczna, zalecenie czy nakaz ale szlachetność dorosłego, dany wzór do naśladowania, humanistyczny stosunek do ucznia, człowieka chociaż małego.
Zaangażowanie się ucznia w proces lekcyjny, w swoje czynności, skupienie się, wytężenie umysłu, woli, wykorzystanie własnych sprawności dla rozwiązania zagadnienia, jest możliwe w atmosferze akceptacji wymagań. Sukces nie narodzi się w sytuacji zagrożenia, lęku, paraliżu woli, niechęci, negatywnego stosunku do proponowanych czynności.

Przyjazna edukacja ma swe korzenie w przyjaźni do ucznia.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza